forex trading logo

Zdalne nauczanie

Projekt Zdalna Szkoła

Microsoft Teams

E-dziennik

Pomóż Szkole...

Szkolne akcje/projekty





Pomoc Afryce

Doradztwo zawodowe

#Moleksiążkowepolecają

szef kuchni poleca


gimnastyka korekcyjna

Logowanie



RODO

odcinek #30 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 16 listopada 2013 23:57

Z pamiętnika pewnego belfra….

 

Dlaczego????

To pytanie krąży w mojej szkole od kilku dni, a jego powodem jest szokująca wiadomość, którą usłyszeliśmy pod koniec października. Dwóch byłych uczniów naszej szkoły zamordowało człowieka. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić bezmiaru uczuć i emocji, które wywołało to wydarzenie. Szok, dramat, rozpacz….. .

I to tłukące się po głowie pytanie – dlaczego?

Agresja młodych ludzi stała się zjawiskiem niemal powszechnym. Stadionowi kibole, żądni krwi skini, punki czy zwyczajni uliczni chuligani budzą w nas lęk, ale przede wszystkim gniew. Chcemy ich ukarania, domagamy się sprawiedliwości i skutecznej reakcji właściwych służb. Ja też uważam, że takie zachowania należy karać wykorzystując całą surowość prawa. I choć nie jestem zwolenniczką kary śmierci, myślę, że w prastarym Kodeksie Hammurabiego jest sporo słuszności. „Oko za oko, ząb za ząb” – proste i … okrutne.

O okrucieństwie takiej kary pomyślałam jednak dopiero wtedy, gdy utożsamiłam ją z dwoma chłopcami, których jeszcze 2 lata temu spotykałam na szkolnym korytarzu. Nie uczyłam żadnego z nich, ale słyszałam to i owo. Owszem, anioły to nie były, ale nie kandydaci na morderców!

Pamiętam, jak młodszy z nich kiedyś mi podpadł i w czymś oszukał. Już miałam się na niego wściec, gdy tymczasem on sam przyszedł, przyznał się do wszystkiego i szczerze przeprosił. Plotkowałam potem z jego wychowawczynią, że  Krzysiek to bardzo sympatyczny chłopak. „Sympatyczny? To świetny dzieciak!” – ujmowała się za nim pani G. i jak lwica broniła, gdy komuś jednak podpadł. A potem puszczała do Krzyśka oko i wysyłała go do szkolnego sklepiku, bo wiadomo było, że on  uwielbia coś załatwić, by czuć się ważny i potrzebny. Często widywałam ich, jak gawędzili sobie na przerwie, a po szkolnych imprezach wiadomo było, że Krzyśka trzeba odwieźć, bo mieszka daleko i jego pani zamienia się wtedy w szofera. A teraz to ona patrzy smutnie i powtarza najczęściej – dlaczego?

Drugi z chłopców nie miał tak częstego kontaktu z rówieśnikami, bo w szkole bywał dość rzadko. Prowadzony indywidualnie przez dwie nauczycielki edukację odbywał po cichu i w lekkim odosobnieniu. Ale pamiętam, jak obie były dumne, gdy okazało się, że Mateusz świetnie napisał końcowy Sprawdzian Szóstoklasisty. „Warto było!” – cieszyły się chyba bardziej niż ich uczeń. A on był tylko zdziwiony, że jednak nie jest taki beznadziejny, jak sądził.

No więc – dlaczego?? Co dzieje się w umysłach młodych ludzi, że z sympatycznych chłopców stają się bezwzględnymi zabójcami?

Wciąż szukając odpowiedzi na to pytanie, postanowiłam porozmawiać o tym z moją klasą. Oczywiście wszyscy byli zszokowani informacją. Każdy musiał to jakoś skomentować. Gadaliśmy i gadaliśmy, gdy raptem Kuba pyta: „A sprawdzi pani zadanie domowe?”. Wszyscy spojrzeliśmy na niego zdegustowani, bo nawet dzieciaki intuicyjnie czuły, że są sytuacje, gdy ortografia staje się nieważna.

A mi przez chwilę przemknęła przez głowę myśl, że może to jest odpowiedź na dręczące wszystkich pytanie. Skupieni na rutynie, działamy według szablonu, a przecież człowieka nie da się wtłoczyć do sprawdzonego wzoru. Czasami trzeba się zatrzymać, coś wyjaśnić, przemyśleć. W gonitwie za dobrobytem, w rutynie codzienności zapominamy o hierarchii ważności wielu spraw. Dbamy, by dziecko było syte, ubrane i wyedukowane, a ono musi być po prostu NAJWAŻNIEJSZE. I musi mieć świadomość, że jeśli zrobi głupstwo, to rodzic zrozumie, pomoże, wytłumaczy. A jeśli trzeba – rzuci wszystko, żeby pomóc. Bo dziecku wolno popełniać błędy, tylko ktoś musi mu je wskazać i pomóc naprawić. Wtedy wyrośnie na mądrego dorosłego.

W notatce prasowej napisano: „Prokuratura Rejonowa w Pile podjęła decyzję, że młodszy ze sprawców z uwagi na brutalny charakter czynu będzie odpowiadać jak osoba dorosła.”.

Czy ktoś pamięta, że kiedyś ten sprawca miał 12 lat, uśmiechnięte oczy i sam często pytał: „dlaczego?”

 

Belferka

Poprawiony: sobota, 16 listopada 2013 23:58
 

Mini galeria 2

  • Photo Title 1
  • Photo Title 2
  • Photo Title 3
  • Photo Title 4
SLIDESHOW PRO MODULE BY JT

Biuletyn Informacji Publicznej

Bezpieczny Internet

Innowacje szkolne

Orły Edukacji 2019

JESTEŚMY




Edukacja ekologiczna

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 143 gości 


Z pamiętnika pewnego belfra

Mini galeria 3


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: free joomla templates ntc dedicated hosting Valid XHTML and CSS.